• Wpisów: 345
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:30
  • Licznik odwiedzin: 78 797 / 2251 dni
 
angelseyes
 
Jak sugeruje sam tytuł post bedzie dość długi, ale dość zwlekania - zabieram się za pisanie!

*Wieczór Panieński był niesamowity!* Dziewczyny zrobiły mi ogromną niespodziankę i zaskakiwały szalonym i pomysłami.

Niestety nie mam zdjęć bo nikt nie miał aparatu (ale za to mam film - bo była kamera)

Zaczynamy:
O umówionej godzinie czekałam na dziewczyny w Krośnie. Ku mojemu zdziwieniu podszedł do mnie jakiś gość z różą i złożył życzenia na nową drogę życia. Czekam dalej. Podchodzi następny pan, tym razem z bukietem róż i również składa mi życzenia i wręcza liścik z którego dowiedziałam się, że mam iść na postój taksówek. Tam czekała na mnie już Ania (a kamerą) i Jadzia, która była szoferem. Żeby nie było tak łatwo dziewczyny zawiązały mi oczy i wsadziły do samochodu. Następnie zaprowadziły na miejsce gdzie czekały pozostałe uczestniczki imprezy. Zostałam przystrojona w niezbędne atrybuty – welon, podwiązka i szarfa z napisem „Jestem jeszcze wolna”.  Miejscem docelowym okazał się *park linowy*. Chwilowo zamarłam ponieważ mam lęk wysokości… Ale oczywiście dziewczyny rozładowały napięcie. Pan instruktor również bardzo sympatyczny, zapoznał mnie z trasą i całym sprzętem i przeżyłam – choć chwilami było ciężko…

Oto kilka przykładowych przeszkód (zdjęcia z internetu)
park linowy.jpg


Następnie w parku miałam do wykonania kilka zadań.

1. Odpowiedzieć na pytania związane z moim narzeczonym (typu: pierwszy pocałunek, miejsce pierwszego spotkania, pierwsza kłótnia itp.)
2. Przebijanie balonów, a w nich karteczki z zabawnymi wydarzeniami związanymi z każdą z moich cudownych przyjaciółek (moim zadaniem było zgadnąć o którą chodzi)
3. Czytałam fragmenty tekstu i rysowałam – efektem był portret mojego Bartosza
4. Makijaż na imprezę, Ania była modelką. Utrudnienie – czas: 1 min 30 sek i brak pędzelków
5. Robienie ciasta na pierogi w 60 sekund

Jeśli zadanie wykonałam poprawnie w nagrodę otrzymywałam łyk wódki, a jeśli źle również „karniaczek”.
Później udałyśmy się na Krośnieński rynek, żeby coś zjeść, a na koniec na imprezę do klubu „Akwarium” (i tu pozytywne zaskoczenie – jako przyszła Panna Młoda dostałam wejście za darmo i gratisowo drinka).
akwa.jpg


Dziewczyny naprawdę się postarały, nawet zamówiły i przywiozły tort w kształcie kosmetyczki!
Są naprawdę niesamowite!



________________________________________________

A teraz *drugie podejście do makijażu ślubnego*. Jeszcze raz brązy, ale tym razem same *matowe cienie*

P8290003.JPG


P8290004.JPG


P8290005.JPG


P8290027.JPG


P8290039.JPG


Zamiast tradycyjnej kreski eyelinerem zrobiłam rozmytą kreskę cieniami - i teraz wiem na pewno - to nie dla mnie! Fatalnie się czuję bez idealnie namalowanej, głęboko czarnej i wyraźnej kreski, więc eyeliner musi być!

I tak osobiście ogólnie na chwilę obecną przychylam się do 1 wersji makijażu, gdyż wydaje mi się bardziej elegancki.

I zgodnie z Waszymi sugestiami w następnym makijażu postaram się gdzieś przemycić niebieski cień.

*Do usłyszenia!*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego